Tak. Stało się. Mam Mac’a.
Oczywiście w miarę moich umiejętności zmontowałem filmik z serii “Unboxing”.
Po iPod’zie Nano 3G i iPhone jest to mój kolejny produkt firmy z Cupertino.
Dlaczego Mac??
Jako długoletni użytkownik PC jestem zdania że domowy komputer powinien być, działać - i tyle! Z tego co dowiadywałem się już od kilku lat, komputery Mac są mniej stresogenne. Nie muszę też myśleć o tym żeby przeskanować dysk antywirusem, antyspyware’m i innym anty-czymś.
Nie twierdzę że są to komputery doskonałe. Nie są też lepsze lub gorsze od PC. Są natomiast inne i mi ta “inność” odpowiada. Tak, lubię jak Coś ładnego stoi w mieszkaniu. Lubię też gdy przy okazji To Coś robi to do czego zostało kupione. Najbardziej jednak zależało mi na oszczędności miejsca, oszczędności energii i oszczędnościach związanych z zakupem licencji na (co najmniej) antywirusa. Ważnym kryterium była też możliwość natywnego działania trzech najważniejszych systemów: Windows, Linux i Mac OS na jednej maszynie. Oczywiście wiem o tym że mógłbym mieć to samo na PC i to za darmo!!! Oczywiście, tak jak większość naszego narodu mógłbym jechać na piratach - bo przecież kto mi coś zrobi?
To tak jakby kupować samą karoserię Mercedesa - Resztę mogę przecież gdzieś “znaleźć” i zmontować. Jest też sprawa kompatybilności. W PC modernizacja jednostki to ruletka - Ciekawe czy grafika X wpięta do płyty Y zadziała z moją nowiutką kartą dźwiękową?? Miałem już kilka PC i wiem że to jest możliwe.
Jak będzie się spisywał nowy komputer?? Czas pokaże. Puki co jestem bardzo zadowolony. Fajnie było rozpakować urządzenie, podłączyć, uruchomić i… No i koniec. Żadnych dem, trialów i innych śmieci do usunięcia. Tylko przyjemność z korzystania z nowego sprzętu.